czwartek, 1 maja 2014

Tajemniczy mężczyzna. 21. Okropne zmiany zachowania.

ha! ha! ha! ha! ha! ha! No stary dobre przemówienie! Ale trochę nie na miejscu.-   James był już tak blisko, za blisko... Chciałem mu coś zrobić, ale nie wiedziałem czy tym razem podejmuję  dobrą decyzję...

Staliśmy tak blisko siebie, a ja nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Natalia stała tuż za mną, wychylała głowę raz po raz, by przyjrzeć się sytuacji. 
- Czy mógłbyś łaskawie odpowiedzieć na moje pytanie? Panie Jamesie?  - Zatrzymałem go ręką, gdy ten chciał podejść jeszcze bliżej.
- Horan puść mnie... Mmm już tylko sobie wyobrażam Natalkę, w samym staniczku i majteczkach w koronkę... Uhhh.. A ty jak Po korzystałeś? No dawaj Horan przyznaj się! Nie bądź mięczak! 


*** Myślami Natalii ***

Bałam się, jak Niall odepchnął, a raczej przytrzymał ręką James'a. Bałam się , że ten debil mu coś zrobi. Owszem Niebieskooki już się kiedyś bił z Kacprem. Lecz to nie była taka sama sytuacja. Bałam się strasznie, chciałam jakoś pomóc, ale jak?
- Ey James... Jeżeli masz ochotę na dziewczynę, to poszukaj sobie jakiejś na stacji, lub na przystanku.. hm hm ? Dasz nam wreszcie spokój?
- Nie mam ochoty na jakąś brudna lale... mam ochotę na taka jak ty... Inteligentną, ładną, zadbaną, seksowną.
- Ale co ja ci zrobiłam,że akurat ja? Tego nie mogę pojąć. - W tym samym momencie Niall grzebał coś w mojej kieszeni. Ciekawe czego tam szukał. No i v]chyba znalazł to czego szukał. 
- Natalio posłuchaj teraz ty mnie.
- Dobrze mów.
- Idź teraz w las. Czekaj na mnie tam gdzie stoi bus, no może troszkę dalej, schowaj się za jakimś drzewem. Powiem tylko, że moja cierpliwość się skończyła. - Słuchałam uważnie, a kiedy Niall powiedział ostatnie słowa, zamurowało mnie. Co miałam zrobić? Tu już nie chodziło o jakieś tam pierdoły, tu chodziło o Nasze życie. Poszłam w stronę busa. Schowałam się za jakimś drzewem, tak jak mi kazał Blondasek. Czekałam i czekałam.


*** Myślami Nialla ***

- Ty chyba sobie jaja robisz, ze mnie i mojej dziewczyny co?! Nie przesadzasz James?  Mieliśmy inny układ. To mi mieliście coś zrobić. A po co wam Ona? - Narkoman znów mnie wyśmiał.
- Z czego ryjesz debilu?!
- Z... Z czego? ha ha ha! z ciebie! byłeś taki naiwny Niall! Co ty myślałeś, że na tobie się skończy? Specjalnie tu przyjechaliśmy bo wiedzieliśmy wraz z Nickiem , że Natalia tutaj przyjedzie, jak matka ją oleje! Wiedzieliśmy wszystko. Przez ten cały czas, nawet wtedy kiedy się nie znaliście, Natalia była w niebezpieczeństwie. Ha ha ha !! Naiwniak.
- Trudno.. jak trzeba to trzeba.. :/ A i Nic prosił mnie żebym ci powiedział, że coś znalazł i dodał, że ty będziesz o tym wiedział. A ja w tym czasie pójdę po Natalia. Widzimy się w środku ok?
- No ok!! Horan wreszcie zmądrzał! No idź, idź tylko wróć!
- Się wie! - No mój plan działa! Teraz tylko samochód i dom! Nareszcie.
- Natalia Psssst!!
- Tutaj!- Natalia szepnęła z zarośli.
- Chodź. Zmywamy się stąd. Chodź no..
- Idę, idę..
No i poszliśmy. Siedzieliśmy w samochodzie, przekręciłem klucz i już jechaliśmy. Nie wierze, że nam się udało! Nie wierze!
- Niall jak to zrobiłeś? Jak?! - Natalia cieszyła się jak szalona! No nareszcie usmiech a nie gniew, smutek itp.
- Ma się ten talent!! Boże jak ja się ciesze!
- Ja też, ale też się trochę boję. Bo oni są zdolni do absolutnie wszystkiego. I mogą nas znów namierzyć....


*** Myślami Natalii ***

- No, ale my sonie damy rade. A jak będą chcieli tobie coś zrobić, to ja za siebie tym razem nie ręczę! Uwierz mi tym razem im an sucho nie wyjdzie... - Mówiąc to kierowca, wzmocnił uścisk na kierownicy, zmarszczył brwi i jeszcze bardziej skupił się na drodze.
- Niall, a gdzie my wo gule jedziemy?
- Przed siebie. Nie widać?!
- Czemu jesteś taki oschły?! Co?
- Bo mi się tak podoba! A co panience nie!?
- Niall co się z tobą dzieje?3
- A co cię to obchodzi?! Weź się do mnie nie odzywaj okey?!     
- Okey! I na tym pierwszym przystanku,mnie zostaw, zrozumiano?!
- Jasne pani wielka!

Koło przystanku się ponownie odezwałam.
- No to mnie odstaw. Już jesteśmy koło przystanku! Nie mam ochoty na ciebie patrzeć! - Niall wytrzeszczył oczy tak jag by nie wiedział, co się ze mną dzieje, szczerze ja też nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Ale On nie jest lepszy. BOŻE!



Sorka, ze taki krótki, ale nie daje rady...
ok komu się podoba pisze w koment TAK <3
kochamm wasss <e 

4 komentarze: