niedziela, 18 maja 2014

Tjemniczy mężczyzna. 29. Rodzina zastępcza???... To nie może być na serio! Cz2...

Pisząc ten rozdział, słuchałam tej piosenki, polecam byś przez czas czytania, posłuchał/a tego :D :D KLIK

    Stanąłem przed drzwiami. 
Wziąłem głęboki wdech...

Złapałem za klamkę, ale w tym samym czasie zadzwonił mój telefon. Spojrzałem na wyświetlacz. " Nie znany" . Bez wahania odebrałem.
- Halo? - Zapytałem.
- Horan gotuj się na śmierć, tchórzu pieprzony! - Co to do cholery miało znaczyć?! Po głosie poznałem, że to James. Chciałem się odezwać, ale ten się rozłączył. I kto tu jest tchórzem? Cicho zadrwiłem z chłopaka, po czym kontynuowałem to co zacząłem. Ponownie złapałem za klamkę i wszedłem do środka. Spojrzałem na dziewczynę. Tak słodko spała, tak niewinnie wyglądała. Aż strach pomyśleć by jej serce przestało bić, że już mogę jej nigdy nie zobaczyć, pocałować, przytulić. Wymazałem ten obraz z głowy i usiadłem koło niej na łóżku. Siedziałem tak z dobrą godzinę, wpatrując się w postać mojej.... to znaczy nie mojej piękności.
Nawet nie wiedziałem kiedy zasnąłem opadając na jej nogi.


*** Myślami Natalii ***

Obudziłam się cała obolała. Przetarłam oczy i rozejrzałam po pomieszczeniu. Kątem oka zobaczyłam blond włosy, i nogi nastolatka. Zdziwiłam się. Niall tutaj? Przecież nie mógł wejść. Co jest? Lekko potrząsnęłam chłopakiem, a ten od razu wstał jak na zawołanie w wojsku. Chyba go wystraszyłam.
- Niall? - Spojrzałam mu w oczy, a ten złapał się za kark.
- Jak tutaj wszedłeś? Przecież nie jesteś z rodziny. - Niall się lekko uśmiechnął, ale zaraz po tym spoważniał.
- Powiedział bym ci, ale będziesz zła. - Spojrzałam na niego, byłam blisko złości.
- Powiedz mi... 
- Na pewno?
- Mhm... Oh no szybciej. Nie będę zła. - Złapałam Niall'a za rękę.
- Dobra raz kozia śmierć. A więc wszedłem tutaj, bo powiedziałem...
- No...
- Bo powiedziałem, że....
- No wyduś to z siebie! - Krzyknęłam, że, aż chłopak podskoczył.
- Powiedziałem lekarzom, że jesteśmy razem - Powiedział to na jednym wdechu, a ja wytrzeszczyłam oczy.
- Wyjdź! wyjdź stad! Wyjdź! - 
- Ale, mówiłaś...
- Wyjdź! teraz!
- Mówiłaś, że nie będziesz zła! Co się z tobą dzieje?! Nie poznaje cię! - Mówił to wstając i poprawiając swoje ubrania, na sobie.
- Dobrze usiądź. Przepraszam - Poddałam się łzą... Od dawna łzy to moje najlepsze przyjaciółki. Więc przyzwyczaiłam się do płaczu.
- Nie chciałam...
- Natalio musisz wiedzieć coś jeszcze.
- Więc słucham...
- Harry mi mówił, że prawdopodobnie trafisz do rodziny zastępczej  z powodu ,nie ukończenia 18 lat... - CO?! Nie! Ja nie chcę! Proszę nie!!!
- Ale to tylko 2 lata mi zostały, to..to...to nie ma sensu! - Wykrzyczałam. Nagle zaczęłam kaszleć i nie mogłam złapać oddechu. Urządzenie koło mnie zaczęło piszczeć baaardzo głośno.
Straciłam przytomność................
______________________________________________________
I jak się podoba???? no boicie się o Natalkę???
Komu się podoba TAK! <3
Dziękuje za wszystko KC was!! <3 <3 <3

4 komentarze:

  1. Jezu Kocham <3
    Masz mi szybko napisać Next! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje <3 Ja cb też! a next, postaram się jak najszybciej <3

    OdpowiedzUsuń
  3. TAAAAAKKKK!!!! Jejku to jest przeswietne. Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma sprawy... Ale mam ważną wiadomość :D

    OdpowiedzUsuń