środa, 30 kwietnia 2014

Tajemniczy mężczyzna. 20. A czy tym razem podejmuję dobrą decyzję???....

Nie! Nie mam zamiaru zostać tu ani chwili dłużej- Mówiąc to odwróciłam się w stronę wyjścia. Nie było to zbyt przemyślane, bo tuż przy mojej twarzy pojawiła się twarz , a raczej obrzydliwy ryj James'a.

- Co wy od nas chcecie?! Co ja i Niall wam zrobiliśmy? Tyle się nie widzieliśmy! A wy tak jag by niby nic. Zabieracie, wiążecie, grozicie, znęcacie, zastraszacie! Czy wy jesteście normalni?! - Odeszłam od James'a podeszłam do Nic'a. 
- No jeżeli macie mnie tutaj trzymać. To wolała bym zdechnąć! Więc mnie zabijcie! Tylko pozwólcie mi zrobić jedna jedyną rzecz.
- Rób co chcesz. - Powiedział Nic. Ja po tych słowach, podbiegłam do blondaska i jak najmocniej mogłam. Wtuliłam się w niego. Lecz to nie był mój cel, owszem strasznie chciałam go przytulić. Miałam już pewien pomysł. Teraz tylko muszę się modlić by wypalił.
- Niall posłuchaj. Przed tobą, jest pomieszczenie. Widzisz? - Niall pokiwał potwierdzająco głową, a ja kontynuowałam.
- Powiesz im, że chcesz się odlać, a ja tu zostanę. Proszę zrób to. Nie bój się o mnie. Moja torebka jest wyposażona. 
- Ale ja nie mogę ciebie tak po prostu tu zostawić i pójść sobie. Jak mamy coś zrobić to razem.
- Ale my nie.....
- No koniec tej czułości. -  James przerwał naszą rozmowę. 
- No to jak gotowa??? - Siknęłam głową. 
- Eee sory chłopaki. Mogę iść się wylać? - No! Myślałam , ze to nigdy nie nastąpi. Spojrzałam, na mój ideał mężczyzny. Ooo... Jak ja dawno tak nie mówiłam. No i nie powinnam. 
- Tylko się pośpiesz! Horan. 
- No ok... Zaraz wracam. - Niall spojrzał na mnie pytająco, a ja, z trudem potwierdziłam. Boje się, ale mam jeszcze w torebce, coś do pomocy. 
- No maleńka, powiedz mi co lubisz robić? Niall'a nie ma z nami. Więc może się zabawimy? - Nic złapał mnie w pasie i przysunął do swojego cielska tak, ze znów byłam wtulona, ale tym razem we wroga  a nie osoby , którą darzę uczuciem.
- Własnie blondaska nie ma z nami. Więc nic nie lubię bez niego robić!
- A więc dalej taka oschła i niedostępna? Zapamiętaj mała...- Nic pociągnął mnie za włosy a ja zdołałam głośno jęknąć.
- O tak!! Kocham jak dziewczyna tak... mmm. jak wydaje z siebie taki dźwięk. No zrób to! Zrób to jeszcze raz! - On jest psychiczny! Niall Wracaj! Pomóż! Nawet nie wiem gdzie jest moja torebka, a tam miałam gaz pieprzowy. Tak wiem, nie zbyt groźna ta broń, ale zawsze może na chwile odwrócić uwagę napastnika. Brutal znów mnie pociągnął za włosy, a ja ponownie jęknęłam....


*** Myślami Nialla ***

Stałem tak i nie wiedziałem, co ze sobą zrobić.
Tak właściwie to co ja tu robię?! Muszę działać!
Podbiegłem do wyjścia, rozejrzałem się dookoła i ujrzałem Natalie, leżąca na ziemi. Boże! Co tu się musiało dziać!? 
Natalia płakała. No tak ja na jej miejscu też bym to zrobił. Widziałem , że James poszedł do busa, no a Nic dręczył moją księżniczkę. Tak nadal tak mówię, bo nigdy nie przestała nią być. Choć mieliśmy dość długą, jak dla nas przerwę, to i tak pragnę jej jak nikt inny. Zza myśleń wyrwał mnie blask. To był blask szklanej butelki, po piwie. Tak myślę. Podszedłem do przedmiotu. Nie myliłem się, to była butelka, po napoju alkoholowym. Podniosłem go i bez zastanawiania się, podszedłem do Nic'a. Zamachnąłem się a chłopak nawet się tego po mnie nie spodziewał. Nic dostał w głowę butelką, która rozpłysnęła się na milion drobniutkich kawałeczków.
Kiedy Nic stracił przytomność . Szybko wziąłem Natalie za rękę i już byliśmy przy wyjściu. 
- A do kąt to?? No choć tu maleńka! - James!! Jak zwykle ktoś nam stoi na drodze.
- Nie mów tak do mnie palancie!
- Coś ty powiedziała??? Nie przesłyszałem się? - James podchodził do nas trochę bliżej i bliżej.
- Zostaw ją! Ona nie chce i nie należy do ciebie! Zrozumiałeś? Odwal się od nas! 
- Bo co mi zrobisz Horan? Hm hm hm?
- Ojj dużo! I nie tylko ja!!! A tak a pro po mam pytanie!?
- No to dawaj, bo najlepsza zabawa nas omija. - Mówiąc to James spojrzał na Natalię i podejrzanie poruszał brwiami.
- Więc przejdźmy do rzeczy... Co my takiego tobie i twojemu wiernemu przyjacielowi zrobiliśmy? Dlaczego po tych latach, co mi opowiadaliście, wybraliście akurat Natalię? Co wam w Nas przeszkadzało? Aaa, wiem, chodzi o to może, że nikt ciebie, ani twojego kumpla nie chciał?! Żadna dziewczyna się wami nie zainteresowała?! Ale jeżeli chcesz być szczęśliwy to powinieneś się zmienić! - James słuchał uważnie do końca. Na końcu spojrzał na mnie i na Natalie. Była chwila ciszy. 
- Ha! ha! ha! ha! ha! ha! No stary dobre przemówienie! Ale trochę nie na miejscu. - James był już tak blisko, za blisko.... Chciałem mu coś zrobić, ale nie wiedziałem czy tym razem podejmuję dobrą decyzję..... 



Hejka chcecie wiedzieć co się stanie dalej?!
Piszcie w komentarzu TAK! 
Dziękuje wam baardzo mocio, i jak zawsze please o komentarze <3
  

5 komentarzy:

  1. Dziękuje postaram się jak najszybciej <3
    PS: tez cię kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszka staram się jak mogę i podniecam się jak WY piszecie takie komentarze!! <3
    Kocham was... dziś może następny.. PS: nie śpie całą noc więc może napisze <3

    OdpowiedzUsuń