Minęło już 20 minut, a ja nadal jak ten debil stercze na kanapie.
Tak w ogóle nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Czy mam za nią iść, czy zostać? Czy ja zostawić w spokoju, czy się o nią starać. Sam już nie wiem... A może... Nie, jej słowo jest dla mnie rozkazem, i jeżeli Ona chce żeby było już koniec, to ja to uszanuję. Ja mam czas, i będę się starał ile tylko trzeba.
*** Myślami Natalii ***
Biegłam ulicą, płacząc jak małe dziecko. Dlaczego to koniec?! Dlaczego Niall jest taki? Dlaczego musiało się wszystko schrzanić?!
Dlaczego ja mam w życiu takiego pecha!?
Zaczęłam kląć pod nosem. Stanęłam, by za czerpać świeżego powietrza.
- Co ty panienko tak brzydko mówisz? - Zapytała przechodząca staruszka.
- A gówno panią to obchodzi! Nie ma pani nic pozytywnego do powiedzenia! To babko stąd spadaj!!! - Staruszka się wystraszyła i poszła sobie. Wytarłam oczy i szłam dalej. Tak na prawdę nie wiedziałam gdzie idę. Myślałam co ja mogę zrobić. No i jak zwykle zza myśleń wyrwał mnie mój telefon. Myślałam, że to Niall, lub Harry. Pomyliłam się. To była Ala... Wow. dawno jej nie widziałam.
- Hallo? - Powiedziałam nie pewnym głosem.
- Natalia?! No wreszcie! Gdzie ty się podziewasz?
- A co cię to obchodzi? Przecież sama kazałaś mi się wynosić z twojego domu... Nie chce tobie ani twojej nowej przyjaciółce przeszkadzać. - Cisza! Ha ha ha wiedziałam. Zawsze jest cisza jak się słyszy prawdę!
- C..co? Nowej?! Ja nie mam przyjaciółki... Możemy się spotkać? Bardzo cię proszę. Będzie z nami moja mama... Zależy nam na tej rozmowie. Baaardzo proszę. - Stałam jak idiotka na ulicy, i jak na złość zaczął padać deszcz.
- Nie! Nie mam ochoty z tobą rozmawiać. Już cię nie potrzebuje. Dam sobie radę sama! Cześć, a i pozdrów mamę. - Szybko się rozłączyłam, wyciszyłam telefon i ruszyłam przed siebie. Znajdowałam się, na.... sama nie wiem na jakiej ulicy.
- Hallo? - Powiedziałam nie pewnym głosem.
- Natalia?! No wreszcie! Gdzie ty się podziewasz?
- A co cię to obchodzi? Przecież sama kazałaś mi się wynosić z twojego domu... Nie chce tobie ani twojej nowej przyjaciółce przeszkadzać. - Cisza! Ha ha ha wiedziałam. Zawsze jest cisza jak się słyszy prawdę!
- C..co? Nowej?! Ja nie mam przyjaciółki... Możemy się spotkać? Bardzo cię proszę. Będzie z nami moja mama... Zależy nam na tej rozmowie. Baaardzo proszę. - Stałam jak idiotka na ulicy, i jak na złość zaczął padać deszcz.
- Nie! Nie mam ochoty z tobą rozmawiać. Już cię nie potrzebuje. Dam sobie radę sama! Cześć, a i pozdrów mamę. - Szybko się rozłączyłam, wyciszyłam telefon i ruszyłam przed siebie. Znajdowałam się, na.... sama nie wiem na jakiej ulicy.
*** Myślami Nialla ***
Usnąłem na kanapie. Obudziłem się dopiero o 19. Cały dzień mi zleciał. Jestem tak rozbity w środku. Nie mam ochoty nic jeść, pić... A jedzenie to moja pasja! Kocham jeść! Ale nie dam rady. Kiedy tylko myślę o Natalii nie wyrabiam. Sam nie wiem co ze sobą zrobić. Dlaczego ja ja tak traktowałem. Jak ja żałuję! Mądry polak po szkodzie. Świetne przysłowie... Teraz tylko mi pozostało, czekać, czekać, czekać...
Podoba wam się??? Jutro ciąg dalszy <3 Nie wyrabiam!! mma tyle nauki :/ Przepraszam
Komu się podoba pisze TAK <3
KOCHAM WAS!!! <3
Podoba wam się??? Jutro ciąg dalszy <3 Nie wyrabiam!! mma tyle nauki :/ Przepraszam
Komu się podoba pisze TAK <3
KOCHAM WAS!!! <3
Super <3
OdpowiedzUsuńTAK<333 czekam na next<333 jest boski jak zawsze ;**
OdpowiedzUsuńDziękuje <3 <3 Kocham was.. a next możliwe , że jutro ;)
OdpowiedzUsuńDziękuje <3 kochammm <3
OdpowiedzUsuń