niedziela, 4 maja 2014

Tajemniczy mężczyzna. 23. Czy to na pradę koniec? Nie wierze!

- Powtarzam moje pytanie. Czy poczekasz? - Powiedział przez zęby. Tym razem siknęłam, potwierdzająco głową i momentalnie poczułam, ze ból zaczął ustępować. Niebieskooki pocałował mnie w miejsce gdzie istniały jeszcze pulsujące ukucia. Kiedy chłopak wyszedł. Położyłam się na łóżku i poddałam się łzą...

Płakałam tak, i mało co nie utopiłam się w moich słonych, maleńkich łzach. Nie miałam już czym płakać. Słyszałam jak w łazience leci woda, a głos Nialla unosi się po pomieszczeniu. 
Modliłam się, by jak najdłużej siedział w wannie.
Przeliczyłam się. Odgłos wody ustał, Niall przestał śpiewać.
Więc szybko wślizgnęłam się pod kołdrę. Obróciłam się na bok i spojrzałam w okno. Na zewnątrz było ciemno.
  Usłyszałam jak drzwi się otwierają. Ścisnęłam bardziej kołdrę, a oczy gwałtownie zamknęłam. 
- Hey, mała śpisz?? - Niall szepną. Nie odezwałam się i udawałam, że śpię.
- Mmm.. Szkoda. Bo chciałem ci coś ważnego powiedzieć.
 Szkoda, że nasze życie musiało się tak schrzanić. - Chłopak mówił to jak wkładał cichy do szafki, przynajmniej tak mi się wydawało.- Ale trudno, ważne, że jesteś tu ze mną. Ważne, że jesteś moja, i nikt tego nie zmieni. Nawet ty sama. - Wystraszyłam się, kiedy blondyn powiedział ostatnie słowa. Nie mogłam, mu wybaczyć, ani się w tym momencie ruszyć.
 Niall odkrył kołdrę i zwinnym ruchem przyciągnął moje ciało, do swojego. Ścisnęłam moje powieki jeszcze bardziej, moje ciało zesztywniało, a z oczu poleciały pojedyncze łzy. Mój współlokator chyba coś podejrzewał, bo z moich ust jak na złość, wydobył się cichutki szloch.
- Natalia? Dlaczego płaczesz? - Niall odwrócił mnie w swoją stronę. Co miałam zrobić, udawać , że nie żyję? 
Zapaść pod ziemie się nie dało.
- Wcale nie płacze. A,  i dlaczego muszę z tobą spać? - W te słowa   że nie płacze ,chyba nikt nie uwierzy. Nawet jak bym była na jego miejscu, skapnęłam bym się.
- Przecież widzę, że płaczesz. Nie jestem AŻ taki głupi. Nie chcę cie krzywdzić. A musisz być tu ze mną bo ja kocham ciebie, a ty kochasz mnie. I siebie nie okłamuj. Proste.
- O nie! Ja zamiast kochania, boje się ciebie! Strasznie się ciebie boje. Udawałam, że śpię, bo bałam się, że znów będziesz ciągnął mnie za włosy, lub znów zrobisz mi malinkę, w brew mojej woli. Zachowujesz się jak jeden z nich. Boje się ciebie.Błagam zostaw mnie..- Niall'owi zrobiło się smutno, ale nie dawał za wygraną.
- Nie. Masz spać ze mną! Albo cie tak załatwię, że się nie ruszysz stąd. Dosłownie! - Jeszcze bardziej się wystraszyłam. Zesztywniałam a chłopak, chamsko się uśmiechnął.
- Niall, dlaczego mi to robisz? Dlaczego mnie nie zostawisz raz na zawsze? Powiedziałeś, że mnie " kochasz" więc dlaczego tak mnie traktujesz?
- Bo, muszę się w jakiś sposób ukarać. Muszę się poczuć gorzej od ciebie. Proste.
- Ty się niby czujesz gorzej ode mnie? Ha ha ha Nie rozśmieszaj mnie! Powiedz niby dla czego! - Gwałtownie się podniosłam i podbiegłam do drzwi. Wyglądało to trochę aktorsko, ale nie dałam rady. Musiałam wyjść. Pobiegłam do łazienki, związałam włosy w nie dbały kok, i rozejrzałam się po pomieszczeniu.
 Westchnęłam głośno, i wzięłam się w garść.Wyjrzałam za drzwi. Nikogo nie ma. Droga wolna. Ruszyłam przed siebie. Modliłam się,  żeby go nie było w kuchni. No i bomba! Wszystko szło jak po maśle. Już byłam przy wyjściu. JEST! Założyłam, kurtkę i buty.   Chciałam wyjść, ale nie mogłam, za bardzo go kocham. Musie się chociaż pożegnać. Ściągnęłam buty a kurtkę z powrotem odwiesiłam na wieszak.
Weszłam na schody, a na nich zastałam wściekłego Nialla.
-Gdzie byłaś?! Mów!
- Nie powiem do puki nie przestaniesz się na mnie drzeć!
- To ja tu rozkazuję! Podejdź do mnie! No dawaj! -  Nie ruszyłam się z miejsca. Specjalnie. Byłam ciekawa czy postąpiłam dobrze, zostając tutaj.
- Nie dociera do ciebie?! Ruszaj się! - Nadal nie drgnęłam. Stałam i patrzyłam się na niego. Jak coś mi zrobi to nie ręczę za siebie. Tym razem nie ręczę... Powtarzałam sobie to w głowie.
- Co się tak gapisz!? Natalia, powtarzam, podejdziesz czy nie? - Kiwnęłam przecząco głową. W moich oczach zakręciły się łzy, więc postać nastolatka wyglądała jak za mgłą. Poczułam ukucie w głowie, lecz to nie było ukucie takie jak ukucie jag by ktoś mnie uderzył, albo pociągnął za włosy. Ten ból był okropny, przed oczami zrobiło mi się ciemno. Straciłam kontrolę nad ciałem. O co do cholery jasnej chodzi!


        *** Myślami Nialla ***

Wystraszyłem się jak Natalia upadła. Czy to prze ze mnie? No pewnie! Co ja sobie myślałem?! Muszę ją zostawić w spokoju! Ale nie potrafię! Kocham ją! Więc dla czego jestem taki chamski?! Nie no super! Teraz sam siebie nie rozumiem!
Podszedłem do nie przytomnej dziewczyny. Podniosłem ją i położyłem na kanapie w salonie. Zacząłem lekko klepać jej policzek. No i nic. Spróbowałem troszkę mocniej. Nadal nic. Szybko podbiegłem do kuchni, a następnie do zlewu. Nalałem wody, i wróciłem do nie przytomnej dziewczyny. niosłem jej głowę i nalałem, do jej ust trochę wody. Natychmiast się ocknęła. Jest! Kamień spadł mi z serca.
- Wszystko w porządku? - Nie odpowiedziała nic. Znów zesztywniała. Boże do czego aj doprowadziłem?! Podły ze mnie Ch...
Sam siebie nie znoszę, i nawet sam zaczynam się siebie bać. Cholera jasna! Podjąłem decyzje, ale nie wiem czy słuszną.
- Zemdlałaś a ja.... - Nie pozwoliła mi dokończyć.
- Niall proszę, to nie ma sensu. Ja się ciebie boje. Zemdlałam bo się ciebie boje. Jeżeli coś do mnie czujesz, ha ha w co wątpię, zostaw mnie. Pozwól bym mogła o tobie zapomnieć. Tylko o to proszę...


*** Myślami Natalii ***

Popatrzyłam, Niallowi w te jego piękne oczy. Nie dość, że ujrzałam morze, piękne fale znajdowały się w ich wnętrzu. Szkoda tylko, że tymi falami były zły. Z jednej strony było mi go szkoda, ponieważ też go bardzo, bardzo kocham, ale to mnie boli. Dosłownie i w środku. Miałam ochotę się w niego wtulić, ale on by to wykorzystał i by wiedział, że mu zawsze wybaczę. Nie mogę tak. Muszę postawić na swoim i koniec. Wstałam z kanapy, i ruszyłam w stronę drzwi. Ponownie ubrałam buty, oraz kurtkę. Miałam już wyjść, ale zostawiłam moje rzeczy w pokoju. Pobiegłam więc na górę. Niall przez ten czas, siedział na kanapie, gapiąc się na mnie jak na jakąś nagrodę, zdobycz. Nie wiem jak to opisać, ale wyglądał tak, jag by mnie już nigdy nie zobaczył. Tak jak fanka, na koncercie swojego idola/idolki. 
Zabrałam swoje wszystkie rzeczy i pobiegłam na dół. Blondyn nadal siedział przybity ,na wygodnym meblu. Spojrzałam jeszcze raz na niego i powiedziałam:
- Żegnaj Niall. Chciałabym byś wiedział, że cię nigdy nie zapomnę. Niall wstał i podszedł do mnie.
- Jeżeli już się tak na prawdę żegnamy to mogę cię choć przytulić? Z moich oczu uroniło się kilka łez. Zgodziłam się.
- Byle szybko. - Dla niego byłam oschła, ale w środku już nic nie było. Kompletna pustka. Chłopak rozłożył swe potężne ręce. Upuściłam walizki, i wślizgnęłam się w uwolnioną przestrzeń chłopaka. 
Słyszałam bicie jego serca. Waliło jak opętane. I te jego piękne perfumy...

*** Myślami Nialla ***


... Jej włosy pachniały jak zawsze poziomkami. Kochałem ją tak mocno. Nie, nie kochałem! Nadal ją darze uczuciem. Nie chce jej puszczać. Nie chce jej stracić. Co aj wygaduję!? Ja już ją straciłem. Natalia poluźniła uścisk, i wytarła oczy. Zapewne płakała. Ja z resztą też, wypuściłem z oczu kilka łez. Popatrzyliśmy sobie oby dwoje w czy, za pewne już ostatni raz. I ja i Ona doskonale zdawaliśmy sobie z tego sprawę. Otworzyła drzwi no i wyszła... To koniec. Ja usiadłem ponownie na łóżku i poddałem się łzą...
   Nie mogę jej stracić... Ale Ona mnie o to poprosiła... Co ja do cholery jasnej mam zrobić?!


Co jak co ale mi się wyaje, że mi wyszło.. nawet mnie samej się podoba.. a jak wam
piszcie w komentarzach TAK <3
no i jak??? chcecie next??? już wkrótce :*

  

8 komentarzy:

  1. hmm.. długo piszesz rozdziały, ale za to bardzo fajne.Kiedy next? Mam nadziej że jutro po południu :D a i mała rada: pisz szybciej bo jakoś ci to dłuugo schodzi. a dokładne wkrótce czyli kiedy?? pozdrooo ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje.. Aga słuchaj ja mam jeszcze naukę :) Staram się jak mogę i już zaczynam pisać next :D
    A jak ci się podoba??? i jak zmiana w Niallu?

    OdpowiedzUsuń
  3. A i w krótce czyli jutro wieczorem :D mam jutro dużo zajęć.. przepraszam :(
    Zaprosisz mnie na fb?
    https://www.facebook.com/wiktoria.sopalska
    <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja cb też <3 i dziękuje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. spoko nie musisz przepraszać :)))) już cię zaprosiłam ;)) baaardzo mi się podoba, zaczyna się rozkręcać ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Nooo <3 Wiesz co mi tez się podoba ;) ok ok idę pisać, i najpóźniej jutro będzie next <3

    OdpowiedzUsuń