środa, 19 lutego 2014

Tajemniczy mężczyzna 2 : ROZMOWA...

Gdy wszyscy siedzieliśmy w klasie i z niecierpliwością czekaliśmy na dzwonek. Niall rzucił we mnie kawałkiem gumki do mazania, nachylił się lekko do mnie i zapytał:
- Chciałabyś dzisiaj wracać ze szkoły, razem ze mną? Popatrzyłam na niego z lekkim szokiem w oczach, po czym popatrzyłam na nauczyciela, który własnie wyszedł coś sprawdzić na korytarzu. Więc swobodnie mogłam odpowiedzieć.
- Przepraszam Niall lecz ja zawsze wracam do domu z moją przyjaciółka, ale jak chcesz się zabrać z nami to dla mnie nie ma problemu. Uśmiechnęłam się do niego, a chłopak odwzajemnił ten uśmiech. Siedzieliśmy jeszcze przez jakieś ,nie całe 5 minut i wybuchnął  dzwonek. Wszyscy się zerwaliśmy z naszych miejsc i wyszliśmy szybkim krokiem na korytarz. Widziałam że Ala rozmawia z uśmiechem na twarzy z Dominikiem, więc nie chciałam im przeszkadzać. Powędrowałam  do mojej szafki na korytarzu i wyjęłam z niej moją kurtkę. Już miałam ją założyć , lecz nagle ktoś do mnie podszedł. Poklepał mnie po ramieniu i się odezwał:
-   Hej możemy już iść piękna? 
Ja się odwróciłam i spojrzałam na niego. Po czym odpowiedziałam:
- Tak, tak ja jestem gotowa, ale nie wiem jak Ala.
- Możemy iść po nią. Oczywiście jeżeli chcesz...
Spojrzałam na Nialla i się miło uśmiechnęłam.
- Tak,    to dobry pomysł. :-)
Więc wraz z kolegą ruszyliśmy w  stronę mojej przyjaciółki. Ona właśnie się pożegnała ze swoim Chłopakiem i odwróciła się do nas, z wielkim rogalem na twarzy. 
- Ala czy nie będzie ci przeszkadzać to że Niall się z nami zabierze? 
Ala spojrzała na mnie i podejrzanie się uśmiechnęła. Ja już wiedziałam o co jej chodzi. I odpowiedziała:
- Nie! dla mnie nie ma problemu. 
Niall się uśmiechną. Wpadłam na pewien pomysł. Postanowiłam podzielić się nim, z moimi przyjaciółmi.
-  Ej! Słuchajcie. Przypomniałam sobie że mama zostawiła mi 80 złotych. Może macie ochotę się wybrać ze mną  teraz, do cukierni i zjeść jakieś ciacho? 
Puściłam im oczko a oni się uśmiechnęli. Niall zaczął szukac czegoś  w kieszeni i znalazł tam 16 zł. Powiedział z uśmiechem na twarzy:
- Ja się mogę dołożyć.
- Ja też. Zapomniałam że mama dała mi dzisiaj przed szkołom 45 zł.
- No to możemy sobie coś pysznego zamówić... 
Wszyscy się zaśmialiśmy.
- A tak poza tym to Ala jestem. 
Ala wyciągnęła dłoń do Nialla. 
- Bardzo mi miło.
Uścisnęli sobie dłonie i wyszliśmy ze szkoły.
Do cukierni szliśmy nie długo ponieważ, była ona od szkoły 3 budynki dalej. Kiedy doszliśmy na miejsce, Niall otworzył nam dzrzwi. I powiedział:
- Panie przodem.
Ładnie się uśmiechnął i wszedł za nami. Zajęliśmy nasze miejsca  i zaczęliśmy wybierać jakieś smakołyki. Ja miałam ochotę na coś owocowego, wybrałam więc torcik  truskawkowy. <3 MNIAM. Ala wybrała 2 czekoladowe muffinki. A Niall wybrał sobie, pyszny torcik o smakow owoców leśnych. Jedliśmy, śmialiśmy się i tak zleciała nam cała godzina. Otworzyłam moją torbę by znaleść w niej telefon. Kiedy go znalazłam spojrzałam  an godzinę a zegarek mi pokazał że jest już 16.30. Chciałam juz powiedzieć że muszę wracać do domu, kiedy Niall mi przerwał i powiedział:
- Dziewczyny muszę was przeprosić , ponieważ muszę już iść do domu. 
-  Niall miałam powiedzieć to samo. 
Uśmiechnęłam po czym wstałam i zapytałam go w którą stronę idzie. Kolega mi odpowiedział:
- Idę w ta stronę co ty. 
Popatrzył mi w oczy , a ja znowu ujrzałam  morze. Jeszcze jaśniejsze niż wczoraj w nocy. Otrząsnęłam się i odezwałam się do mojej przyjaciółki. :
- Ala a ty nie idziesz?
Ala popatrzyła na mnie i powiedziała:
- Nie ja jeszcze zostanę, wy idźcie. Zaraz zadzwonię do Dominika. Nie przejmuj się nic mi nie będzie.
Uśmiechnęła się a ja to odwzajemniłam. :D
- W takim razie my idziemy. Jesteś pewna  żebyśmy z tobą nie zostali?
- Nie nie. Idźcie już. :D
- Ok ok już się zmywamy. 
Pożegnałam się z nią buziakiem w policzek i wyszłam razem z Niallem z cukierni. Jeszcze raz pomachałam Ali. I zniknęłam za rogiem.
- A skąd wiesz w którą stronę idę? - Zapytałam mojego przystojnego towarzysza.
- Nie wiem. Powiedziałem tak ponieważ i tak bym cie odprowadził.
Znowu puścił mi oczko a ja naiwna  się zarumieniłam. Spuściłam głowę w dół. On to zauważył i powiedział:
- Nie musisz chować głowy w dół. Uwierz mi chłopcy lubią  jak dziewczyny rumienia się z ich powodu 
Zaśmiał się i znowu puścił mi oczko .. Ja tez się zaśmiałam. I powiedziałam :
- A wiesz że dziewczyny lubią jak chłopaki się śmieja kiedy ich łaskoczemy?... 
Niall zrobił przerażoną minę po czym ja zaczęłam go łaskotać... miał świetny śmiech.
 hahahha. Po chwili zadzwonił jego telefon i usłyszałam pisenke 1D: Hapilly 
Zaczęłam tańczyć, a on specjalnie dla mnie nie odebrał.. I zaczął razem ze mną tańczyć...  Nagle spostrzegłam się że jesteśmy już koło mojego domu. 
- Dziękuje Niall że mnie odprowadziłeś.
- Nie ma sprawy mała. Mieszkam 2 domy dalej hehehh.
- Aha! to fajnie będę miła z kim iść do szkoły i z kim wracać hahahahah.
Razem się zaśmialiśmy i uścisnęliśmy nasze dłonie na pożegnanie. : D  Spojrzeliśmy sobie w oczy i ja po jakimś czasie sie odezwałam.:
- Ok .pa pa Niall. O której idziesz do szkoły?
- Nie martw się przyjdę po ciebie tak ok godziny 07.30. pasuje ci czy później?
- Nie nie jest ok. w takim razie do jutra. : D
- Tak pa pa słodkich snów.
- Tak słodkich he he. : D
Weszłam do domu ogarnęłam trochę w pokoju i poszłam wziąć długa gorąca kąpiel. Dzisiaj już miałam na nią czas he he.  Poszłam do mojego pokoju i zasnęłam.

Na dzisiaj koniec. jutro natepny piszecie co o tym myslicie.. KC WAS MYSSZZZKI! <3

2 komentarze: