- Jeszcze tylko 5 min i przyjdzie po mnie Niall.
Więc postanowiłam się leciutko umalować. Kiedy skończyłam była już godzina 07.35. A Blondaska jeszcze nie było. Postanowiłam że dłużej nie będę czekać. Więc ubrałam się i wyszłam, z nadzieją że chłopak będzie już stał pod moim domem. Nie myliłam się właśnie miał zapukać do drzwi, gdy mnie zobaczył , powiedział z niepokojem w głosie:
- Natalia bardzo cię przepraszam. Ja nie chciałem się spóźnić ale lekko zaspałem. Na prawdę baaardzo przepraszam.
Ja zdziwiona stałam i nie wiedziałam co powiedzieć. Lecz ocknęłam się a następnie wypowiedziałam:
- Nie no dobrze nic się nie stało.
- Uff... Myślałem że już sama pójdziesz :).
- W sumie już miałam iść, bo myślałam że o mnie zapomniałeś. :(
- Ja zapomnieć?! O nie co złego to nie ja ha ha ha. A zwłaszcza ,że ja ci zaproponowałem to byśmy razem szli do szkoły.
Ładnie się do siebie uśmiechnęliśmy a Niall uniósł moją rękę i ją delikatnie pocałował swoimi słodkimi ustami. Tym razem się nie zarumieniłam. Jednym słowem powstrzymałam się. Zamknęłam drzwi na klucz i wyruszyliśmy do szkoły. Chłopak dzisiaj bardzo fajnie wyglądał. Był ubrany w : Białe adidasy z nike, czapkę z NY, i okulary przeciw słoneczne. A i jeszczę pięknie pachnąca bluzę. Wyglądał super.
Myślami Nialla:
Od razu jak zobaczyłem Natalię, w moim brzuchu zaczęło gromadzić się od motylków. Wyglądała ślicznie. Spodobała mi się odkąd wszedłem do klasy. A gdy patrze w jej oczy... To... To uczucie nie jest do opisania. Chyba się zakochałem. Ale nie okazuję jej tego ponieważ nie chcę jej stracić. Popatrzyłem na nią i zapytałem z rogalem na twarzy :
- Natalia co robisz dziś po południu?
Dziewczyna spojrzała na mnie z delikatnym uśmiechem. I odpowiedziała:
- A jeszcze nie wiem. Czemu pytasz?
Tym razem ja się delikatnie uśmiechnąłem i odpowiedziałem mojej towarzyszce:
- Zapytałem ponieważ chciałem z tobą gdzieś wyjść, zwiedzić to miasto , bo nie dawno co się tu wprowadziłem.
Uśmiechnąłem się do mojej pięknej towarzyszki i natychmiast dopowiedziałem się do mojego poprzedniego pytania:
- Lecz jeżeli chcesz to nie musimy iść sami. Może też iść Ala z Dominikiem. :)
Myślami Natalii:
Niall był taki uroczy kiedy się, starał wyciągnąć mnie gdzieś po szkole. Ja odpowiedziałam mu:
- Fajny pomysł to wyjście koleżeńskie, ale chyba Ala się z nami nie wybierze ponieważ jej ukochany Dominik ma dzisiaj mecz.
- Powiedziałaś z nami?
- Tak... Czy coś źle powiedziałam?
- Nie po prostu myślałem że się nie zgodzisz. :) Ale sie ciesze ze to pomyłka.
Razem zaczęliśmy się śmiać. A następnie spostrzegliśmy się i w tym samym czasie powiedzieliśmy:
- O już jesteśmy koło szkoły- Niall i Natalia.
Znowu się zaśmialiśmy i weszliśmy do szkoły, wszyscy się gapili na przystojnego Nialla który mnie objął i powiedział mi na ucho:
- Nie spinaj się tak przy mnie piękna. Niech widzą że się bobrze bawimy . A Weronika która nie daje mi spokoju może wreszcie przestanie do mnie się odzywać jak nas zobaczy.
- Tak zgadzam się z tobą.
I we dwójkę szliśmy uśmiechnięci po korytarzu. Rozeszliśmy się dopiero gdy podeszłam do mojej szafki. Niall odszedł a do mnie podeszłą zszokowana Ala i powiedziała do mnie:
- Coo too było? Jesteście razem? Tak szybko?
Ja się roześmiałam i jej wszystko wytłumaczyłam:
- Ala on to zrobił specjalnie ,żeby zobaczyła to Weronika.
Ala zaczęła śmiać się razem ze mną. Nagle wybuchną dzwonek i szłyśmy w stronę klasy. Pierwszą naszą lekcją byłą przyroda. Weszłyśmy jako ostatnie do pomieszczenia w którym miała rozpocząć się lekcja. Niall siedział juz na swoim miejscu , które znajdowało się koło mojego. Zdziwiłam się bo miałam siedzieć z Weroniką. Ale w głębi duszy się cieszyłam. Kiedy Niebieskooki zdjoł okulary znów ujrzałam morze starałam się nie rumienić lecz mi się nie udało. Zapytałam się go:
- Dlaczego nie siedzi pan na miejscu Weroniki?
Niall złapał mnie za ramię i pociągnął w dół a ja usiadłam na krześle. Wziął moją dłoń i dał mi karteczkę:
- Tutaj masz odpowiedz.
Puścił mi oczko, a ja zaczęłam czytać to co było napisane na kartce , którą dostałam. Było tam napisane // " Usiadłem z tobą, bo wiem że nie lubisz Weroniki... Ps : Jeżeli chcesz mogę wrócić na swoje miejsce... :) ... Ja mu odpowiedziałam:
- No chyba nie!! Nawet nie wiesz jak jestem ci wdzięczna. :))
Usiadłam i wyciągnęłam z torby potrzebne książki i zeszyty. Dopiero teraz spostrzegłam się że w klasie nie ma nauczyciela. Wstałam by się upewnić. Mój przystojny kolega z ławki trochę się zdziwił i powiedział:
- Natalia co się stało??? :O
Ja się zaśmiałam i odpowiedziałam mu:
- Nic Niall... :) Po prostu nie wiedziałam że nauczyciela nie ma w klasie! ha ha No to możemy sobie chwilkę porozmawiać.
Blondasek się zaśmiał a cała klasa się na nas gapiła. My o tym wiedzieliśmy lecz nie zwracaliśmy na nich uwagi. Rozmawialiśmy jakieś 10 min a nauczyciela jeszcze nie było. Zaczęliśmy się niepokoić. Lecz parę chwil później drzwi się otworzyły i wszedł do nich P. Grabowski. Wszyscy usiedliśmy wyprostowani, jak w wojsku normalnie. Pan się z nami przywitał i przeprosił nas za spóźnienie:
- Bardzo was przepraszam za spóźnienie , lecz wraz z nauczycielami mieliśmy rozmowę na temat dzisiejszych lekcji. A więc oznajmiam wam, że macie tylko 2 lekcje z powodu rady pedagogicznej.
Wszyscy wyskoczyliśmy z naszych ławek i zaczęliśmy tańczyć taniec, tak zwany tańcem zwycięscy. Popatrzyliśmy się wszyscy na siebie i zaczęliśmy się śmiać.Lecz nasze śmiechy przerwał nie kto inny niż P. Grabowski. Wszyscy na raz usiedliśmy, a w sali było tak cicho jak makiem zasiał. Ja nie wytrzymałam i zaczęłam się po cichu hihotać a Niall się zaraził moim śmiechem i też zaczął się śmiać. Do końca lekcji zostało 10 min. A ja z przystojnym blondaskiem dalej się śmialiśmy. Nasz nauczyciel już nie miał siły nas uspokajać.Nauczyciel przez jeszcze chwilę męczarni siedział a my siedzieliśmy na luzie a potem WYBUCHNĄ dzwonek.
Wszyscy wybiegliśmy z sali. Ja z Alą musiałyśmy iść do WC, powiedziałam to Niebieskookiemu a on tylko kiwną głową i się dziwnie uśmiechną. Lecz przed tym jeszcze poprosił mnie na słowo:
- Natalia mogę cie prosić na słówko?
Ja popatrzyłam się na Alę a ona na mnie po czym powiedziała:
- Nie no spoko. Idź ja na ciebie tutaj zaczekam. Tylko szybko.
- Ok.Ok ja zaraz wracam.
Odeszłam z kolegą.
*** Myślami Nialla***
Chciałem powiedzieć Natalii co o niej myślę i jak się czuje kiedy ją widzę ale się powstrzymałem i powiedziałem co mi do głowy przyszło:
- Rozmawiałaś już z Alą na temat naszego wyjścia? Bo widzę że Dominika nie ma w szkolę?
- Nie jeszcze nie. Właśnie zauważyłam że go nie ma. Może się z nami wybierze? Ale teraz ja do niej idę. Spotkamy się na WF-E .
- Ok. Niall się uśmiechnął i dziwnie poruszał brwiami co mnie rozbawiło. :D
- Natalia mogę cie prosić na słówko?
Ja popatrzyłam się na Alę a ona na mnie po czym powiedziała:
- Nie no spoko. Idź ja na ciebie tutaj zaczekam. Tylko szybko.
- Ok.Ok ja zaraz wracam.
Odeszłam z kolegą.
*** Myślami Nialla***
Chciałem powiedzieć Natalii co o niej myślę i jak się czuje kiedy ją widzę ale się powstrzymałem i powiedziałem co mi do głowy przyszło:
- Rozmawiałaś już z Alą na temat naszego wyjścia? Bo widzę że Dominika nie ma w szkolę?
- Nie jeszcze nie. Właśnie zauważyłam że go nie ma. Może się z nami wybierze? Ale teraz ja do niej idę. Spotkamy się na WF-E .
- Ok. Niall się uśmiechnął i dziwnie poruszał brwiami co mnie rozbawiło. :D
Ala się mnie zapytała o czym rozmawialiśmy:
- Natka o czym gadaliście? Ukrywasz coś?
- Ja?! przed tobą? oszalałaś? Rozmawialiśmy o tobie.
- O mnie?! A o co chodzi?
- No bo Niall nas zaprosił ,a raczej poprosił żebyśmy mu pokazały nasze śliczne miasto. Co ty na to?
- No sama nie wiem. Wiesz dzisiaj miał być mecz Dominika. A ja nie wiem gdzie on jest. Trochę się nie pokoje.
- A dzwoniłaś do niego?
- Ooo właśnie nie dzwoniłam. Zaraz spróbuje.
- Oki a ja skorzystam z WC.
- Ok.
Usłyszałam jak Ala rozmawia przez telefon:
Rozmowa Alii:
- Jak to? Dlaczego? Nie?
Szybko więc wyszłam z toalety i zobaczyłam jak Ala siedzi pod umywalką i płacze. :
- Ala co się stało? Czekaj zaraz wracam oki?
- Okey.
Szukaaąm Nialla. I znalazłam :
- Niall! Nall choć tu ! Szybko plsss.
Niall przybiegł szybko i zapytał:
- Co się stało?
- Ala płacze a ja nie wiem dlaczego? Zaczęła płakać po tym jak Dominik do niej zadzwonił.
- Mogę tam wejść? - Zapytał Niall.
- Ale to damska toaleta.
- A mnie to nie obchodzi!
- Ok ja popilnuje drzwi a ty ja z tamtąd wyciągnij.
Stałam tak przez 5 min. Aż nagle zadzwonił dzwonek.
- O nie! już lekcja.
Wbiegłam do środka a Ala się już dobrze czuła, właśnie skończyła robić MAKE UP!. Gdy mnie zobaczyła przytuliła mnie mocno. Ja spojrzałam na słodziaka , on mi miło puścił oczko. A ja mu to odwzajemniłam. Powiedziałam:
- Już jest lekcja!
- Ja nie ćwiczę.- Niall
- Ja też nie. Ja nigdy nie ćwiczę- Natalia.
- To ja też nie. - Ala
Wybiegliśmy z WC i pobiegliśmy na sale. Na szczęście pani nie było na sali gimnastycznej. Stanęliśmy w szeregu i czekaliśmy tak jak reszta klasy. Kiedy już pani przyszła sprawdziła obecność poprosiła Mnie, Alę, Nialla, i Rafała do siebie i zapytała:
- Dlaczego nie ćwiczycie?
- Ja nie wzięłam stroju- Odpowiedziałam
- Ja się źle czuję- Ala
- Mnie boli brzuch, bo miałem lekką bijatykę z Krzyśkiem- Bartek
- A ty Horan?
- A ja! Ja też zapomniałem stroju.- Niall
- Dobrze więc proszę siadać na ławce i proszę głośno nie gadać!
Zrobiliśmy to o co nas pani poprosiła. Tylko, że Rafał usiadł dalej od nas. Może to i lepiej.. Pomyślałam i zapytałam Ali c się stało:
- Ala co się stało?
- A co mogło się stać? Ten drań zerwał ze mną i to jeszcze przez telefon.
Znowu zaczęła płakać.
- Ale palant! jak on wróci to ja se z nim pogadam. A ty wiesz myszko na co mnie stać prawda?
Ala zaczęła się śmiać i powiedziała:
- OOO tak kochana! Zemsta jest słodka prawda?
- OOO tak! nawet nie wiesz jak słodka- powiedziałam.
- Ale na pewno nie słodsza od ciebie.
Powiedział Niall i popatrzył się na mnie.
- O shit! nie to.. ja... ja nie... ja nie miałem tego an myśli. Ja pomyślałem o torciku który wczoraj jadłem... heh
- Taaaak na pewno- zaśmiała się Ala!!
- Weź Ala!
Ja się zaczerwieniłam i powiedziałam do Nialla.
- Niall mogę cię o coś poprosić?
- Tak no pewnie.
- Potrzebuje porozmawiać z Alą chwilkę w cztery oczy. Tak przez 5 minut. Czy mógł byś...
- Tak pewnie. Już was zostawiam.
- Ale mam nadzieje że nie będzie ci smutno?
- Mi? kochana jak ja mam słuchawki i telefon to mi ma być smutno?
- A no tak he he
Niall odszedł a ja się odwróciłam do Ali.
- Ala muszę z tobą porozmawiać.
- Słucham?
- Jak cię Niall pocieszył?
- Porozmawiał ze mną jak ja teraz z tobą. Mam nadzieje że nie schrzanisz tego że mu się podobasz?
- Ja? Mu?
- Nie ja wiesz? Przecież jak on się na ciebie patrzy, chodzi za tobą krok w krok. A ty myślisz że on mówił prawdę jak weszliście do szkoły i cię objął?
- No tak a czemu miałby kłamać?
- On am gdzieś tą Weronikę, on tylko szukał pretekstu by cię objąć!
- Wiesz co chyba masz rację. Ale ja nie zapytam się go o takie rzeczy bo gdy z nim rozmawiam to nie umiem się czasem wypowiedzieć. Ja nie wiem dlaczego?
- A ja wiem. Kochana.
- No to mów ...
- Nie mogę sama się skapniesz.
- No plissssss.
- Natka przepraszam nie mogę. Pogadaj z nim, twoja mama pracuje do późna dzisiaj?
- Tak a co, chyba do 22 lub 23.
- Zaproś go po szkole od razu i z nim pogadaj. A on na pewno ci wszystko powie co o tym myśli.
- A jeżeli nie?
- A co zależy ci?
- Tak bo chyba, się w nim zakochałam.
- Wow!!! No to tym bardziej gadaj.
- Ale mieliśmy wyjść wszyscy razem...
- No to przełożymy to an jutro oki?
- No okey. Ale ja się denerwuję.
- Nie ma czym. Niall!!
- Co ty robisz?
- Wołam Nialla
- Ale po co?
- Jak to po co żeby do nas przyszedł. Nie martw się nic mu nie powiem.
- Okey.
Niall nas nie usłyszał ponieważ miał słuchawki założone.
Podeszłam do niego lecz na darmo bo wybuchnął dzwonek. Co oznaczało koniec lekcji. Wszyscy wyszliśmy i poszliśmy do swoich szafek. Ja ubrałam się w moją kurtkę i podeszłam do Ali, a do nas przyłączył się Niall. Uśmiechną się do mnie a ja do niego.
- To jak możemy już iść?- Niall
- Tak- Natalia-Ala
Więc udaliśmy się do wyjścia. Jeszcze nie wiedzieliśmy gdzie się wybierzemy. Szliśmy w nie wiadomym kierunku. Niall spoglądał na mnie tak jakby chciał mi coś powiedzieć lecz ja w tym momencie zaproponowałam:
- A może pójdziemy na rynek?
- Nie ja już ide do domu, zapomniałam wam powiedzieć że mama do mnie zadzwoniła że ma dla mnie jakieś zadanie więc ja idę pa pa pa tki :)
- O nie szkoda! Ale cóż papatki.
- Pa. A i dziękuje za rozmowę Niall.
- Nie ma za co, mi też się miło z toba rozmawiało ty wiesz o czym...
- Tak wiem nie ma za co. pa
Kiedy Ala odeszła. Strasznie się spięłam. Chciałam zrobić tak jak przyjaciółka mi doradziła, lecz nie chciałam ryzykować.
Następny rozdział jutro papapappa <3 PS: jak wam sie podoba piszcie w koment..
Super ,czekam na next bejbe :*
OdpowiedzUsuńOk ok dzisiaj masz to jak w banku hahah <3 I dziękuje że wogule go czytasz heheh
OdpowiedzUsuń