Tajemniczy mężczyzna.
Była ciemna i zimna noc. Zaczoł padać deszcz.Szłam ciemna ulicą. Wyciągnęłam swój telefon, by zobaczyć która jest godzina. Mój zegarek pokazał że jest już 22.59. Powiedziałam sama do siebie:
-O nie! Już jest za minutę 11 a mnie jeszcze w domu nie ma... Przyśpieszyłam więc troszkę.Nagle zwolniłam ponieważ usłyszałam że ktoś za mną idzie. Moja ciekawość wzrastała i już nie wytrzymałam i obejrzałam się za siebie. Zobaczyłam tam mężczyznę. Facet był cały ubrany na czarno. Miał czarny płaszcz ,( do kolan), i czarny kapelusz.Widziałam że się śpieszył więc próbował mnie wyprzedzić, przy czym szturchną mnie swoim potężnym ramieniem. Zabolało mnie to, zatrzymałam się i powiedziałam do mężczyzny trzymając się za pulsujące miejsce:
- Ej ty! facet. Mógłbyś chociaż trochę uważać! Chłopak się zawrócił , i przemówił:
- Bardzo cię przepraszam, śpieszę się przy czym jeszcze się zagapiłem. Gdy spojrzałam w jego oczy, zobaczyłam morzę. Nawet gdy było tak ciemno jego oczy były tak jasne i błękitne jak niebo w dzień. Przyjęłam jego przeprosiny, po czym przystojny sprawca pocałował mnie w rękę i odszedł. Przez chwile stałam jak wryta. Lecz otrząsnęłam się po jakimś czasie, i ruszyłam do domu. Gdy miałam już wejść do środka, obejrzałam się za siebie ,bo miałam wrażenie że ktoś za mną stoi. Na szczęście nikogo tam nie zastałam. Spokojnie więc weszłam do pomieszczenia. Oparłam się o drzwi i zamknęłam oczy. Stałam tak chwile lecz wyjęłam swój telefon i spojrzałam która jest godzina. Była już za dziesięć 12 w nocy. Ściągnęłam swoje buty i pobiegłam na paluszkach do swojego pokoju. Kiedy do niego weszłam było tam strasznie zimno. Podeszłam do okna i je zamknęłam. Położyłam się na łóżku , leżałam tak chwilę. Nagle się z niego zerwałam i poszłam sobie wziąć z szafy jaka piżamkę, kiedy ją znalazłam poszłam wziąć prysznic bo na długa i gorącą kąpiel było za późno. Przebrana i wykąpana wróciłam do swojego pokoju. Odkryłam łóżko i wślizgnęłam pod kołderkę. Leżałam i leżałam a potem nagle zasnęłam. Obudził mnie dopiero mój SUPER budzik... :p Otworzyłam oczy i je przetarłam. Na dworze było szaro i ponuro. Nie chciało mi się wstawać z pod cieplutkiej kołderki. Ale cóż musiałam. Więc to zrobiłam wzięłam jakieś rzeczy na przebranie i sie ubrałam. Wyszłam z łazienki i powędrowałam do kuchni. Tam znalazłam karteczkę, na której było napisane/ " Natalio dzisiaj wrócą bardzo późno z pracy ponieważ moja koleżanka złamała palec i nie była w stanie pracować, ale o tym potem. Na lodówce masz 80 zł, kup sobie coś do jedzenia. Przepraszam i kocham cię Mama.". podeszłam do lodówki i wzięłam pieniądze i przy okazji klucze. Zabrałam torbę z książkami i poszłam do szkoły. Nie szłam długo ponieważ do szkoły miałam z jakieś 10/15 min drogi. Ledwo co przekroczyłam próg od drzwi wejściowych a już zawiesiła się an mnie moja najlepsza przyjaciółka Ala. Odwzajemniłam ten wielki przytulas po czym powiedziałam:
- Ojejjjku! hej jak ja ciebie dawno nie widziałam, o i fryzurkę zmieniłaś?
- Ja też się za tobą baaaardzo stęskniłam. Tak podcięłam i rozjaśniłam moje cuda ha ha ha. Obydwie się zaśmiałyśmy. Nagle zadzwonił dzwonek i udałyśmy się z uśmiechami na twarzy do klasy, usiadłyśmy w ławce po czym nauczycielka chciała nam przedstawić nowego ucznia. Byłam ciekawa, bo lubiłam nowe znajomości. Gdy nauczycielka pokazała nam nowego chłopaka, byłam w szoku. To ten sam co go spotkałam wczoraj na ulicy. Ma na imię Niall ... Zamyśliłam się patrząc na niego, a Ala coś do mnie mówiła. Otrząsnęłam głową zwróciłam się do Aalii:
-Ala mówiłaś coś? Ala popatrzyła na mnie ze smutną miną. Po czym machnęła ręką i otworzyła książkę na tym temacie , który mieliśmy dzisiaj omawiać. Zrobiło mi się jej żal, lecz wiedziałam że jest uparta i drugi raz nie powtórzy.
*** oczami Ali***
Natalia się jakość dziwnie zachowywała odkąd, pani przedstawiła nam nowego ucznia naszej klasy. Pomyślałam w jednej chwili że może wpadł jej w oko, po czym wymazałam to ze swoich myśli. Odwróciłam się do niej i zapytałam czy może pożyczyć mi długopis... Ona bez zastanawiania się, dała mi swój cały piórnik po czym powiedziała:
- Ala jeżeli jeszcze raz się zapytasz, a sama sobie nie weźmiesz to dostaniesz tym piórnikiem po głowie. Uśmiechnęła się a ja zaczęłam się śmiać na całą klasę. Wszystkie oczy osób które były w klasie , skierowane były na mnie. Zaczerwieniłam się i schowałam nos w książki. Natalia wstała zmierzyła wszystkich wzrokiem i powiedziała :
- Co nigdy nie słyszeliście jak ktoś się śmieję? A jeżeli wam coś nie pasuje to po prostu się nie patrzcie. Usiadła i zaczęła rozwiązywać zadania w zeszycie. Wszyscy oniemieli prócz naszego nowego kolegi. Był podekscytowany jej odwagą. Po 15 minutach skończyła się lekcja. Wszyscy wybiegli jak opętani tylko my i Niall spokojnie wyszliśmy. Nasza następną lekcją była przyroda. Poszliśmy więc pod klasę. Widziałam że Natalia nad czymś rozmyśla. Chciałam zapytać , lecz coś mi podpowiadało żebym tego nie robiła. Więc szłyśmy w spokoju i ciszy.
*** oczami Natalii***
Cały czas miałam przed oczami morze, które widziałam w oczach Nialla, wczoraj wieczorem. Wiedziałam że Ala się domyśla że nad czymś rozmyślam. Lecz nie chciałam zaczynać tej rozmowy. A więc zapytałam:
- Ala co robiłaś przez weekend? Ala spojrzała na mnie z uśmiechem an twarzy. I odpowiedziała:
- Natalia miałam ci nie mówić, bo wiem że.... ty... że ty nikogo nie masz i byłoby ci przykro. Natalia się już niecierpliwiła i powiedziała.:
- No powiedz wreszcie.
- No dobrze, dobrze już mówię. Zaprosił mnie na randkę Dominic. Ten z drużyny piłkarskiej. Natalia się zdziwiła, i odpowiedziała mi na to uśmiechem.
- Ale mam nadzieje że nie jest ci przykro?
- Mi?! dlaczego miało by mi być smutno i przykro skoro moja najlepsza i jedyna przyjaciółka idzie na randkę z najprzystojniejszym i najbogatszym chłopakiem ze szkoły... Popatrzyłyśmy na siebie i zaczęłyśmy się śmiać na cały korytarz. Niestety nasz śmiech przerwał nie kto inny jak Weronika. ( Weronika to plastikowa lala, która wtrąca się w nie swoje sprawy, i jest o wszystko zazdrosna).
- A wy z czego tak ryjecie?... Zapytała zazdrosnym a zarazem kpiącym głosem. My się na nią popatrzyłyśmy i zmierzyłyśmy ja wzrokiem. Zaczęłyśmy się jeszcze bardziej śmiać. Nagle Dominic przyszedł i zasłonił Ali oczy, swoimi potężnymi dłoniami. Weronika stała jak wryta, otworzyła szeroko buzię, patrzyła sie na Ale i Dominica po czym wydusiła z siebie tylko:
- PFFF! Odwróciła się i poszła. A my wszyscy znowu wybuchnęliśmy śmiechem. Tym razem mój wzrok zatrzymał się na stojącym przy swojej szawcę Niall'u. Chłopak popatrzył się na mnie , nasze oczy roztały się gdy, podeszła do niego Weronika. Niall się skrzywił na jej widok i potajemnie puścił mi oczko. Ja się zarumieniłam i odwróciłam do przyjaciół. Nadeszła lekcja przyrody. Ala usiadła w ławce razem z Dominikiem a ja w ostatniej ławce ( sama). Zobaczyłam otwierające się drzwi i ujrzałam w nich przystojnego Nialla. On popatrzył się na mnie a ja schowałam nos w książki, ponieważ lekko się zarumieniłam , a nie chciałam zeby ktoś to zobaczył. Niall przeprosił nauczyciela od przedmiotu, za to ze się spóźnił. Nauczyciel przyjął przeprosiny. Niall rozejrzał się po sali, bo chciał gdzieś usiąść. Lecz wszystkie miejsca były już zajęte, ( prócz mojego). Nauczyciel wskazał palcem miejsce obok mojego, i powiedział Niallowi by ze mną usiadł.Ja znowu się zarumieniłam. Niestety tym razem Niall to zauwarzył, i zaśmiał się pod nosem. Usiadł koło mnie . Powiedział:
- Cześć. I puścił mi oczko

Ja się znowu zarumieniłam. A następnie odpowiedziałam.
- Hej. Uśmiechnęłam się nie śmiało.
Nauczyciel zaczął prowadzić lekcję. Za nic nie mogłam się skupić. Cały czas zerkałam na Niall'a. Który wygladał tak słodko jak słuchał co nauczyciel tłumaczył. Postanowiłam się go zapytać:
- Ej Niall. :-) On się nachylił ku mnie bym mu cos powiedziała na ucho. Zapytałam:
- Rozumiesz cos z tej lekcji? Niall mi odpowiedział.
- Tak wszystko. Ale widzę że ty nie mozesz się skupić, co się dzieję? ... I w tym momencie uciszył nas nauczyciel. Kazał mi wstać i odpowiedzieć na pytania, na które odpowiedzi nie znałam. Nagle usłyszałam słodki głos Nilla...
- To nie jej wina. To ja ja zagadałem przy czym ona nie mogła się skupić. Popatrzyłam na niego a on znowu mi puścił oczko. On robił to tak słodko iż znowu się zarumieniłam. Nauczyciel kazał mi usiąść i poprosił Niall'a o to by wstał. Niall zrobił to o co go poproszono. Nauczyciel zapytał.
- A więc proszę znasz odpowiedzi an te pytania?... W tym momencie gdyby Niall odpowiedział to dostałabym jedynkę. On dobrze o tym wiedział więc postanowił skłamać. I odpowiedział zdenerwowanemu nauczycielowi:
- Nie proszę pana. Nie znam odpowiedzi na żadne z pana pytań. Nauczyciel znów się odezwał ale tym razem spokojniejszym i poważniejszym głosem.
- Niall proszę się zamienić miejscami z Weronika. Niall zrobił to co powiedział nauczyciel. Ja niestety musiałam siedzieć z WERONIKĄ! Niall gdzy wkładał swoje rzeczy do plecaka by je przenieść, powiedział do mnie :
- Dasz sobie radę z nią mała i puścił mi znowu oczko. Ja się uśmiechnęłam i przesunęłam się na brzeg ławki. Niall cały czas się na mnie patrzył. A ja udawałam że nic nie widzę.
-
To koniec na dzisiaj... mam nadzieje że wam się podoba... :-)
- Ojejjjku! hej jak ja ciebie dawno nie widziałam, o i fryzurkę zmieniłaś?
- Ja też się za tobą baaaardzo stęskniłam. Tak podcięłam i rozjaśniłam moje cuda ha ha ha. Obydwie się zaśmiałyśmy. Nagle zadzwonił dzwonek i udałyśmy się z uśmiechami na twarzy do klasy, usiadłyśmy w ławce po czym nauczycielka chciała nam przedstawić nowego ucznia. Byłam ciekawa, bo lubiłam nowe znajomości. Gdy nauczycielka pokazała nam nowego chłopaka, byłam w szoku. To ten sam co go spotkałam wczoraj na ulicy. Ma na imię Niall ... Zamyśliłam się patrząc na niego, a Ala coś do mnie mówiła. Otrząsnęłam głową zwróciłam się do Aalii:
-Ala mówiłaś coś? Ala popatrzyła na mnie ze smutną miną. Po czym machnęła ręką i otworzyła książkę na tym temacie , który mieliśmy dzisiaj omawiać. Zrobiło mi się jej żal, lecz wiedziałam że jest uparta i drugi raz nie powtórzy.
*** oczami Ali***
Natalia się jakość dziwnie zachowywała odkąd, pani przedstawiła nam nowego ucznia naszej klasy. Pomyślałam w jednej chwili że może wpadł jej w oko, po czym wymazałam to ze swoich myśli. Odwróciłam się do niej i zapytałam czy może pożyczyć mi długopis... Ona bez zastanawiania się, dała mi swój cały piórnik po czym powiedziała:
- Ala jeżeli jeszcze raz się zapytasz, a sama sobie nie weźmiesz to dostaniesz tym piórnikiem po głowie. Uśmiechnęła się a ja zaczęłam się śmiać na całą klasę. Wszystkie oczy osób które były w klasie , skierowane były na mnie. Zaczerwieniłam się i schowałam nos w książki. Natalia wstała zmierzyła wszystkich wzrokiem i powiedziała :
- Co nigdy nie słyszeliście jak ktoś się śmieję? A jeżeli wam coś nie pasuje to po prostu się nie patrzcie. Usiadła i zaczęła rozwiązywać zadania w zeszycie. Wszyscy oniemieli prócz naszego nowego kolegi. Był podekscytowany jej odwagą. Po 15 minutach skończyła się lekcja. Wszyscy wybiegli jak opętani tylko my i Niall spokojnie wyszliśmy. Nasza następną lekcją była przyroda. Poszliśmy więc pod klasę. Widziałam że Natalia nad czymś rozmyśla. Chciałam zapytać , lecz coś mi podpowiadało żebym tego nie robiła. Więc szłyśmy w spokoju i ciszy.
*** oczami Natalii***
Cały czas miałam przed oczami morze, które widziałam w oczach Nialla, wczoraj wieczorem. Wiedziałam że Ala się domyśla że nad czymś rozmyślam. Lecz nie chciałam zaczynać tej rozmowy. A więc zapytałam:
- Ala co robiłaś przez weekend? Ala spojrzała na mnie z uśmiechem an twarzy. I odpowiedziała:
- Natalia miałam ci nie mówić, bo wiem że.... ty... że ty nikogo nie masz i byłoby ci przykro. Natalia się już niecierpliwiła i powiedziała.:
- No powiedz wreszcie.
- No dobrze, dobrze już mówię. Zaprosił mnie na randkę Dominic. Ten z drużyny piłkarskiej. Natalia się zdziwiła, i odpowiedziała mi na to uśmiechem.
- Ale mam nadzieje że nie jest ci przykro?
- Mi?! dlaczego miało by mi być smutno i przykro skoro moja najlepsza i jedyna przyjaciółka idzie na randkę z najprzystojniejszym i najbogatszym chłopakiem ze szkoły... Popatrzyłyśmy na siebie i zaczęłyśmy się śmiać na cały korytarz. Niestety nasz śmiech przerwał nie kto inny jak Weronika. ( Weronika to plastikowa lala, która wtrąca się w nie swoje sprawy, i jest o wszystko zazdrosna).
- A wy z czego tak ryjecie?... Zapytała zazdrosnym a zarazem kpiącym głosem. My się na nią popatrzyłyśmy i zmierzyłyśmy ja wzrokiem. Zaczęłyśmy się jeszcze bardziej śmiać. Nagle Dominic przyszedł i zasłonił Ali oczy, swoimi potężnymi dłoniami. Weronika stała jak wryta, otworzyła szeroko buzię, patrzyła sie na Ale i Dominica po czym wydusiła z siebie tylko:
- PFFF! Odwróciła się i poszła. A my wszyscy znowu wybuchnęliśmy śmiechem. Tym razem mój wzrok zatrzymał się na stojącym przy swojej szawcę Niall'u. Chłopak popatrzył się na mnie , nasze oczy roztały się gdy, podeszła do niego Weronika. Niall się skrzywił na jej widok i potajemnie puścił mi oczko. Ja się zarumieniłam i odwróciłam do przyjaciół. Nadeszła lekcja przyrody. Ala usiadła w ławce razem z Dominikiem a ja w ostatniej ławce ( sama). Zobaczyłam otwierające się drzwi i ujrzałam w nich przystojnego Nialla. On popatrzył się na mnie a ja schowałam nos w książki, ponieważ lekko się zarumieniłam , a nie chciałam zeby ktoś to zobaczył. Niall przeprosił nauczyciela od przedmiotu, za to ze się spóźnił. Nauczyciel przyjął przeprosiny. Niall rozejrzał się po sali, bo chciał gdzieś usiąść. Lecz wszystkie miejsca były już zajęte, ( prócz mojego). Nauczyciel wskazał palcem miejsce obok mojego, i powiedział Niallowi by ze mną usiadł.Ja znowu się zarumieniłam. Niestety tym razem Niall to zauwarzył, i zaśmiał się pod nosem. Usiadł koło mnie . Powiedział:
- Cześć. I puścił mi oczko

Ja się znowu zarumieniłam. A następnie odpowiedziałam.
- Hej. Uśmiechnęłam się nie śmiało.
Nauczyciel zaczął prowadzić lekcję. Za nic nie mogłam się skupić. Cały czas zerkałam na Niall'a. Który wygladał tak słodko jak słuchał co nauczyciel tłumaczył. Postanowiłam się go zapytać:
- Ej Niall. :-) On się nachylił ku mnie bym mu cos powiedziała na ucho. Zapytałam:
- Rozumiesz cos z tej lekcji? Niall mi odpowiedział.
- Tak wszystko. Ale widzę że ty nie mozesz się skupić, co się dzieję? ... I w tym momencie uciszył nas nauczyciel. Kazał mi wstać i odpowiedzieć na pytania, na które odpowiedzi nie znałam. Nagle usłyszałam słodki głos Nilla...
- To nie jej wina. To ja ja zagadałem przy czym ona nie mogła się skupić. Popatrzyłam na niego a on znowu mi puścił oczko. On robił to tak słodko iż znowu się zarumieniłam. Nauczyciel kazał mi usiąść i poprosił Niall'a o to by wstał. Niall zrobił to o co go poproszono. Nauczyciel zapytał.
- A więc proszę znasz odpowiedzi an te pytania?... W tym momencie gdyby Niall odpowiedział to dostałabym jedynkę. On dobrze o tym wiedział więc postanowił skłamać. I odpowiedział zdenerwowanemu nauczycielowi:
- Nie proszę pana. Nie znam odpowiedzi na żadne z pana pytań. Nauczyciel znów się odezwał ale tym razem spokojniejszym i poważniejszym głosem.
- Niall proszę się zamienić miejscami z Weronika. Niall zrobił to co powiedział nauczyciel. Ja niestety musiałam siedzieć z WERONIKĄ! Niall gdzy wkładał swoje rzeczy do plecaka by je przenieść, powiedział do mnie :
- Dasz sobie radę z nią mała i puścił mi znowu oczko. Ja się uśmiechnęłam i przesunęłam się na brzeg ławki. Niall cały czas się na mnie patrzył. A ja udawałam że nic nie widzę.
-
To koniec na dzisiaj... mam nadzieje że wam się podoba... :-)
Proszę piszcie w komentarzach co o tym myślicie. :-)
OdpowiedzUsuńŚwietny ,czekam na next :)
OdpowiedzUsuńOk ok włąnsie pisze... BARDZO SIĘ CIESZE ZE CI SIĘ PODOBA.. :-)
OdpowiedzUsuńswietne
OdpowiedzUsuńSuper :-*
OdpowiedzUsuńDziękuje <3
OdpowiedzUsuń