W tym momencie wszedł do mojego pokoju...
Niall, z pełną taca jedzenia i różą w ustach. No i oczywiście w samych bokserkach. Wyglądał odjazdowo! Podniosłam się lekko i posunęłam się na łóżku, tak by Niall miał miejsce i zjadł ze mną. Blondasek dał mi różę a moja twarz zrobiła się koloru takiego jak kwiat. Oczywiście nie dało się zjeść w ciszy i w spokoju, Nall zaczął mi zabierać jedzenie z talerza a ja jemu. Tak jakoś lepiej smakowało ha ha . Niall rzucał mi do buzi winogron a ja za wszelką cenę starałam się złapać, choć jeden owoc. Blondasek miał we włosach dużo sałaty z kanapek a ja innych rzeczy. Jednym słowem wyglądaliśmy przekomicznie :D Ale było watro, bo ta chwila była super a zwłaszcza na końcu .Zjedliśmy i zaczęliśmy się namiętnie całować. Nic nie mówiąc, było cuudownie. Kiedy już skończyliśmy była godzina 10 :O. Posprzątaliśmy a ja poszłam się ubrać. Niall tak samo. Spotkaliśmy się na dole, a ja poczułam wibracje mojego telefonu w tylnej kieszeni moich spodni. Dostałam sms-a od mamy:
".. Natalko jednak Harry nie przyjedzie musi zostać w domu ponieważ musi zająć się młodszym rodzeństwem ale kazał bardzo mocno cię przeprosić i powiedział , ze na pewno nas odwiedzi więc się nie martw. :D kocham cie mama. :*" Zniknęłam za rogiem a Niall mnie nie zauwarzył.
Zrobiło mi się troszkę przykro bo tęsknie za moim kuzynem i cieszyłam się na jego przyjazd. Poszłam do salonu i ze smutna miną usiadłam na kanapie.
*** Myślami Nialla***
Szukałem Natalii po całym domu, zmartwiłem się trochę, ale został mi jeszcze salon. Kiedy tam wszedłem i zobaczyłem Natalię smutna przeraziłem się. Czy zrobiłem coś nie tak? Czy jest smutna wo gule z mojego powodu? Sam nie wiem .. Podszedłem do kanapy i usiadłem koło mojej dziewczyny. Nabrałem powietrza do ust a następnie je delikatnie wypuściłem, cały czas patrząc się w Natalię. Nabrałem trochę odwagi i zapytałem:
- Co się stało myszko?
- Nic co miało się stać?
Natalia schowała głowę między kolana i zaczęła myśleć.
- Przecież widzę skarbie co się stało? coś zrobiłem nie tak? Chcesz zostać sama?
- Nie!! broń cię panie bożę! masz zostać kochany mój skarbie. Po prostu jest mi smutno ponieważ mój kuzyn miał przyjechać lecz nie może. A chciałam się z nim zobaczyć.
- Przykro mi Natalko. Ale nie smuć się tak, na pewno za jakiś czas cię odwiedzi a dziś czas możemy spędzić razem A no właśnie mam do ciebie sprawę malutka moja.
- Tak? A jaką ?
- Poszłabyś ze mną po resztę moich rzeczy do domu?
- No pewnie co za pytanie?.
Natalia mnie pocałowała w policzek, zniknęła za rogiem, a ja usłyszałem tylko jej cieniutki głosik:
- Blondasku ja zaraz wrócę a ty się ubierz i możemy wychodzić.
Poszłam na górę do mojego pokoju, ponieważ chciałam sobie lekko podmalować oko i związać włosy. Kiedy już byłam gotowa zeszłam na dół. Szukałam Nialla. Nigdzie go nie było. Po przeszukaniu całego domu został mi tylko balkon. Nie myliłam się Niebieskooki stał tam i czekał na mnie. Na mój widok szeroko się uśmiechnął. Ja się zaczerwieniłam i powiedziałam:
- To jak? Możemy iść?
- Tak pewnie kochanie.
- Baaardzo lubie jak tak do mnie mówisz.
Przytuliłam się do niego a on odwzajemnił uścisk. Nie miałam ochoty nawet od niego się odsunąć nawet na milimetr. Lecz musiałam.
- Niall mogę jeszcze troszkę?
- Ale co troszkę nie rozumiem?
- No chciałabym cię jeszcze troszkę poprzytulać, lubię gdy jesteś blisko mnie.
- No pewnie ty zawsze kochanie.
Staliśmy do siebie przytuleni do puki nie przerwał nam mój telefon. Zadzwoniła do mnie Ala. Właśnie gdzie ona jest? Szybko odebrałam.
- Hallo? Ala? Gdzie ty jesteś?!
- Spokojnie jestem w domu. Moja mama przyjechała już z pracy.
- A to super. Bo strasznie się o ciebie martwiłam.
- Wiem przepraszam. A teraz kończę. Nie wiem czy się dziś spotkamy. Do usłyszenia pa pa pa :D
- Pa.
- I kto dzwonił?
- Ala.
- A no właśnie co z nią?
- W porządku. Jej mama już przyjechała.
- No to dobrze. To jak możemy iść?
- Możemy.
Zamknęliśmy balkon i już się kierowaliśmy w stronę przedpokoju ,by się ubrać. Wyszliśmy na zewnątrz a umięśnimy Niall się mnie zapytał:
- Mogę cię złapać za rękę. Moja dziewczyno?
- Tak oczywiście mój chłopaku.
Oboje się zaśmialiśmy i ruszyliśmy do domu Nialla.
*** 15 min później***
Kiedy byliśmy na miejscy trochę się wystraszyłam stał tam ...
I jak wam się podoba skarby? jesteście ciekawi następnego rozdziału? Piszcie komentarze ;D
<3 kocham cię :*
OdpowiedzUsuńWiesz co ja cb też,... hahahha <3
OdpowiedzUsuńSuper rozdział <3
OdpowiedzUsuńCudo :)
Dziękuje :D bardzo :D
OdpowiedzUsuńCieszę się , że wam się podoba ;) <3 kocham was!! <3
OdpowiedzUsuń