sobota, 22 marca 2014

Tajemniczy mężczyzna. 11. Męczący dzień.

Przed jego domem zobaczyliśmy kompletnie pijanego ojca Nialla. Przestraszyłam się, ponieważ zawsze miałam dystans do takich ludzi.  Zauważyłam , że mój chłopak się za niego wstydzi , a zarazem boi. 
*** Myślami Nialla***
Boże jak ja się boję. Jak mu coś odwali?  A jak coś zrobi mojej ukochanej a  ja nie dam mu rady, bo on jest silniejszy ode mnie. Zacisnąłem moją pięść, a drugą trzymałem drobną, malutką dłoń Natalii. Bałem się, tak strasznie się bałem. Ale wziąłem się w garść, odwróciłem w  stronę Natalii i ją złapałem za ramiona. Spojrzałem w jej oczy i powiedziałem:
- Natalko nie możesz tam iść. Muszę to załatwić sam.
- No chyba sobie żartujesz!?!?! Albo idziemy razem, albo wracamy do domu!
- No dobrze... Ale jak coś się stanie...
Gdy to mówiłem moja głowa była skierowana ku górze, błękitnego nieba. Zagryzłem moją wargę i zmrużyłem oczy by dziewczyna nie zobaczyła moich słonych łez , które prawie wypłynęły na moje gorące z nerwów policzki. Ponownie spojrzałem w czekoladowe oczy mojej partnerki. 
- Dobrze chodźmy. Ale pamiętaj , że jak coś się stanie to nie ręczę za siebie.
- Nie bój się wszystko będzie dobrze.
- Mam taką nadzieje. Ale mamy siebie damy radę.  Więc chodźmy już , im szybciej stamtąd wyjdziemy tym lepiej.
- Racja. Więc zapraszam. ha ha ha 
Szliśmy przez podwórko a mój ojciec, jeżeli można go tak jeszcze nazwać, nas nie zauważył. Wyglądał tak jak by na kogoś czekał. Nie interesowało mnie to za bardzo, teraz liczyła się tylko moja księżniczka, i byśmy wyszliśmy stąd jak najszybciej się da. Otworzyłem drzwi i gestem zaproszenia Natalii , wpuściłem ja do środka. O dziwo w domu nie wyglądało tak źle, prócz tego, że śmierdziało alkoholem i w  salonie było pełno butelek po piwie, było całkiem dobrze. Chwyciłem ponownie dłoń drobnej dziewczyny i pędem obiegliśmy na górę do mojego pokoju. Wszystko było tak samo ułożone jak przed moim odejściem. Wyciągnąłem 3 torby z  szafy i zacząłem pakować wszystkie moje rzeczy. Natalia przyglądała się moim fotografią na półkach. Zatrzymała się przy najważniejszym dla mnie zdjęciu. W tej małej ramce widniało rodzinne zdjęcie, zdjęcie na którym było wszystko dobrze, wszyscy razem, szczęśliwi i bez kutni. Podszedłem do Mojej Dziewczyny. Już miałem coś powiedzieć gdy zza moich pleców ukazała się postać i głos mojego ojca:
- O synku wróciłeś?! O i przyprowadziłeś jakąś lalunie.. Ładna ona, co będzie nam gotować? 
- Nie zbliżaj się nawet!!! Nie ona nie będzie twoją służącą! Zawsze traktowałeś dziewczyny jak zabawki! Chciałeś by dla ciebie gotowały, sprzątały i tobie usługiwały. Jesteś zwykłym dupkiem!
- Coś ty powiedział?!!!
- To co słyszałeś! A teraz zejdź mi z drogi!
- Nigdy! Ona zostaje! Zgłodniałem!
*** Myślami Natalii***
Przestraszyłam się jak ojciec Nialla, mówił tak o mnie. 
Mój chłopak złapał mnie w pasie jednym umięśnionym ramieniem, i zwinnym ruchem przyciągnął do siebie. Stałam za jego plecami. Mężczyźni coraz bardziej się kłócili. Przestali na chwilę. Jednak po chwili piany mężczyzna zmierzał w  naszym kierunku. Chciał przytulić swojego syna. Mój chłopak miał do niego wielki żal, i na pewno nie odpuści. Odepchnął go tak, że ten wylądował na podłodze. Niall złapał mnie za rękę i w mgnieniu oka byliśmy na schodach. Kiedy z nich zbiegaliśmy przypomniałam sobie, ze zostawiłam moją torebkę na łóżku, byłym łóżku blondaska. 
- Niall zapomniałam mojej torebki. Leży an twoim łóżku. Były w niej  moje klucze i twój portfel. 
- O nie.. Ok... Ja tam wrócę a ty tutaj na mnie zaczekaj i nawet się nie ruszaj, kto wie co może się stać. On am wielu kumpli o podobnych charakterach jak ma On.
- Dobrze nie będę się stąd ruszać. Zaczekam , ale pierw mi objecaj , ze będziesz na siebie uważać.
- Obiecuje kochanie.- Powiedział ideał mężczyzny i pobiegł z powrotem tam skąd przyszliśmy. Czekałam tak chwilę, gdy zza drzwi ukazała się postać, starszego od taty chłopaka. Rozejrzał się po pomieszczeniu z myślą , ze zobaczy właściciela domu. Modliłam się by mnie nie zauważył. Tak oczywiście to nie możliwe. Jak można nie zauważyć mnie jeżeli stoję na samym środku schodów. Kiedy facet mnie zobaczył, już zmierzał po schodach w moim kierunku. Bardzo chwiejącym się krokiem.
- Hej mała! Co ty tutaj robisz? Jesteś kolejną zabawką mego przyjaciela? On lubi takie jak ty.
- N..nie.. Proszę ode mnie odejść- Tylko tyle potrafiłam z siebie wydusić. Mój głoś drżał a moje ciało się trzęsło. Jego sylwetka była coraz bliżej mojej, jego oddech był nie do zniesienia. Odchodziła do ściany coraz dalej, kiedy już nie mogłam się ruszyć ponieważ ten piany zboczuch, trzymał moje nadgarstki jedną dłonią , a drugą głaskał moje kolano. Jeździł swoją dłonią po całym ciele a ja stałam tak sparaliżowana, nie mogłam nic zrobić ponieważ był on silniejszy. Zaczął rozpinać moją bluzę, a ja tak się bałam, dotykał mnie w miejscu intymnym co mnie bolało.. W mojej głowie przechodziło milion  myśli na raz. Niall. Niall. Myślałam właśnie gdzie jest Niall! ? ! ?
- Co ty do cholery robisz?!!!!- Ten głos był mi bardzo znany. Mój blondasek. 
- Ja się bawię nową zabawką twojego taty.- Powiedział mężczyzna który za kilka sekund tego żałował. Mój chłopak podszedł do nas, odepchnął kolegę właściciela domu, bo ojcem niebieskookiego nie można go nazwać, dał mu parę ciosów w brzuch i w nos. Koleś nawet się nie ruszał. Stracił przytomność, za dużo alkoholu we krwi i do tego Niall nie miał zamiaru go oszczędzać. Zabraliśmy torby a ja cała obolała, trzymając się pulsującego miejsca, które znjadowało się kilka centymetrów pod brzuchem i kilka milimetrów nad miejscem intymnym.
*** Myślami Nialla***
Wiedziałem , ze to nie był dobry pomysł. Wiedziałem, że cos się wydarzy, ale nie wiedziałem , ze coś tak strasznego i , że to sprawi taki ból mojej księżniczce. Mam do siebie wielki żal... Podeszliśmy do auta  a Natalia....


I jak wam się podoba Pyśki moje. Wiem , że dłuuugo nie pisałam , ale mam szkołę. Kto przeczytał koment plss <3              

2 komentarze:

  1. Kocham <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje wam bardzo. Cieszę się , że wam się podoba.
    I dziękuje tak że zostawiacie po sobie jakiś ślad. :D Nie długo nexxxxxxty <3 KC WAS <3

    OdpowiedzUsuń