niedziela, 2 marca 2014

Tajemniczy mężczyzna. 6. Czy na pewno mnie nie wykorzysta.

Zatkało mnie. Patrzyłam na Nialla, a on na mnie. Widział, że byłam zdziwiona. Po czym się odezwałam:
- Niall może się zdziwisz ale...

Niall siedział zestresowany a ja jeszcze bardziej. Lecz wzięłam się w garść i dokończyłam poprzednie zdanie:
- Może się zdziwisz ale, ja też odwzajemniam twoje uczucie. Nie mówiłam ci tego ponieważ bałam się , że cię stracę, że ty tego nie odwzajemniasz. Ale cieszę się , że się pomyliłam.
Chłopak siedział pobity i nie odrywał wzroku od moich oczu. Jego oczy jak zwykle mnie wciągnęły w głębie morza. Patrzyliśmy na siebie a nasze twarze zbliżały się ku sobie. Kiedy już byliśmy od siebie dosłownie kilka centymetrów, poczułam ciepły i delikatny oddech mojego wymarzonego mężczyzny na swoim policzku. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Siedziałam sztywna , spięta do puki Niall tego nie przerwał. Usiadł koło mnie i zapytał trzymając mnie za rękę. :
- Natalio wiem, że krótko się znamy, ale chciałbym ci coś jeszcze ważnego powiedzieć.
- Oczywiście zamieniał się w such.
- A więc- Chłopak nabrał powietrza i zacisną jedną ze swoich pięści- Natalio czy ty na pewno nie kłamiesz?
- To znaczy?. Czy nie kłamie cię , że cię polubiłam i tak na poważnie?
- Mhmhm. Tak to o to chodzi. Bo widzisz w moich oczach ty jesteś dla mnie ideałem. Liczysz się tylko ty. Jeszcze nigdy w życiu żadna osoba, dziewczyna nie działała na mnie w ten sposób. Musisz.....- 
*** Myślami Nialla***
Nie dokończyłem ponieważ poczułem ciepłe, słodkie, bardzo miękkie i delikatne usta na moich. Strasznie się zdziwiłem. Odwzajemniłem delikatny pocałunek. Kiedy ta piękna chwila dobiegła końca. Natalia wstała i powiedziała:
- Blondasku ja muszę iść wziąć prysznic, widzimy się za 15 min dobrze?
- Dobrze Natalko, ja tu będę czekał.
Natalia wyszła a ja już chciałem skakać ze szczęścia , ale się powstrzymałem.  Położyłem się na łóżku i pomyślałem że się zdrzemnę. Zamknąłem oczy i zasnąłem. 
                                        *** Następny dzień***
Obudziłem się, Natalia leżała koło mnie wtulając się w mój tors. Uśmiechnąłem się pod nosem i spojrzałem na zegarek. Była godzina 06.57. Niedługo 07.00. Już miałem budzić księżniczkę ,ale nie chciałem,  spała słodko przy mnie, lecz schrzaniłem to:
- Niall gdzie idziesz?- zapytała mnie baaardzo zaspanym głosem. - Która godzina?
- Jeszcze spij, mamy początek ferii , a godzina jest: 07.04. A teraz ja idę skorzystać z porannej toalety i zaraz do ciebie wracam.
- Dobrze mój księciu. MM to znaczy blondasku, to znaczy Niallu.
- Dobrze już dobrze. Wiem , że jestem wspaniały hahaha.
- Ale ty jesteś pewny siebie!
- Wiem dlatego mnie kochasz hahaha
- Dobra, dobra już idź bo nie wytrzymasz. 
- Ok. - Puściłem Natalce oczko i w podskokach szedłem w stronę  łazienki. 
*** Myślami Natalii***
- Jezu mało co się wygadałam. Ale strasznie mi się on podoba. Gdy go widzę czuję motylki w brzuchu. Gdy...
- Ojjj, lepiej już nic nie mów bo się zaczerwienie. 
- Wiesz , że nie ładnie tak podsłuchiwać?- Zaczerwieniłam się. 
- Wiem, a wiesz , że musimy porozmawiać?
- Tak a o czym?
- O nas księżniczko. 
- W takim razie zamieniam się w słuch. ;)
- Natalio, czy ty na prawdę do mnie coś czujesz? Czy tylko udajesz?
- Dlaczego miałbym udawać? Boję się tylko i zadaję sobie pytanie : Czy na pewno mnie nie wykorzystasz.?
- Dlaczego tak uważasz?
- Ponieważ mój były wykorzystał mnie w okropny sposób.
- Czyli...
- Tak nie musisz kończyć.
- Ja na 1000 % tego nie zrobię, ja wiem co to znaczy ból, i nie zamierzam czynić go osobie , którą darzę poważnym uczuciem. Ale jeżeli nie jesteś gotowa to ja poczekam, będę czekać i starać się o ciebie.
- Wcale nie musisz...
- Dlaczego? - Spojrzał na mnie spod byka, a mnie przeszły przyjemne dreszcze.
- Bo ja się zgadzam.
Chłopak zaczął skakać, piszczeć i płakać ze szczęścia. Podszedł do mnie, podniósł mnie. Zaczął się kręcić i mnie całować. Szczerze byłam zaskoczona. 
- Dobrze, już dobrze puść mnie! 
- Przepraszam ja nie chciałem. Tylko strasznie się cieszę! JESTEŚ MOJA!!!!
- Tak , tak jestem ,tylko tak nie krzycz, bo jeszcze moją mamę obudzisz, dzisiaj  idzie o 10 do pracy.
- Dobrze, pod jednym warunkiem...
- Jakim?
- Pocałuj mnie i mocno mnie przytul.
- Ohh, dobrze choć do mnie.
- JEEEEE!!
Podszedł , złapał w tali i przyciągnął do siebie, następnie zatopił się w moich małych, drobnych ustach. Kiedy już skończyliśmy wspaniały pocałunek, blondasek wyszeptał mi do ucha:
- Jesteś moim aniołem, księżniczko.
- A ty moim największym skarbem, księciu.
- Kocham cię!!! <3 <3
- Przykro mi ja ciebie bardziej.
- Tym razem się nie zgodzę. 
- Ojj.. dobrze, dobrze. To jak idziemy robić śniadanko?
- No pewnie! Co to za pytanie ślicznotko?
- Tak więc chodźmy. 
- Ty nie będziesz szła, księżniczki nie chodzą, księżniczki siedzą na rękach swoich książąt.
- Co?!?! 
Nie zdążyłam nic powiedzieć, a już siedziałam na rękach " Mojego księcia" . Zeszliśmy na dół a na dole siedziała już moja mama, " zaspana mama"
- Hej mamuś. Niall proszę puść mnie. :)
- Już księżniczko. Dzień dobry proszę pani.
- Witam was, zakochane " gołąbki" 
- Jak się spało?
- A nawet nawet, fajnie do puki mój budzik nie zadzwonił.
- Jak to budzik?
- No tak. Do pracy idę.
- Ale miałaś iść dopiero o 10?
- Tak, ale moja koleżanka z pracy , wylądowała w szpitalu. Wiec muszę za max 5 min stąd wyjść.
- Ołłł. Szkoda :'(
Na samą myśl , że mama dziś idzie do pracy i wyjdzie , zostanę sama z Blondaskiem  w domku mam motylki w brzuchu!
- Dobrze ja idę. pa i nie róbcie nic głupiego. 
Mama zwróciła się do nas z takim tonem w głosie , jak do 5 latków.
- Dobrze "mamusiu" , nie będziemy wariować.
- A pytałaś się mnie o zdanie- wtrącił się Niall.
- Niallerku.- Spojrzała z pod byka mama. Szeroko się uśmiechając.  
- Dobrze proszę pani. Będzie spokój i cisza. Miłej pracy życzę. 
- Ha ha ha. No mam taką nadzieję. Dziękuję i do widzenia.
*** Myślami Nialla ***
Już miałem zaplanowaną niespodziankę dla mojej pięknej księżniczki. Tylko musiałem mieć jej zgodę. 
- Natalio czy chciałabyś ze mną gdzieś iść? W jedno miejsce. Tak przy okazji nie przyjmuję sobie do świadomości , że moje słoneczko się nie zgodzi.
- W takim razie nie mam wyjścia i się zgadzam , ale przed tym muszę coś zrobić.
- Co takiego?
- Na pewno chcesz wiedzieć?
- No chyyy..
Nie dokończyłem ponieważ Natalia utonęła w moich ustach. Nie zaprzeczam całuje cudownie :D. Lecz musieliśmy skończyć , bo ktoś się dobijał do jej drzwi. Przestraszyłem się , bo to nie było normalne i spokojne pukanie. Postanowiłem , że Ja otworzę. Kiedy już otworzyłem drzwi ujrzałem tam sylwetkę nastolatka. Był piany i ledwo co stał. Zdziwiłem się bo jeszcze nigdy go nie widziałem. Zapytałem:
- Ktoś ty? Co!!!!
-    Ja jestem byłyyy.ym chhhłopakkiem  Natalii.
Facet powiedział to baaardzo wypitym głosem. Ledwo co się trzymał na nogach. Chciał wejść do środka, lecz ja go powstrzymałem. Obejrzałem się za siebie, ponieważ chciałem zobaczyć co na to Natalia. nie zobaczyłem nic, bo jej tam nie było. Przestraszyłem się. Kiedy się odwróciłem, chłopkach właśnie przekraczał próg domu. Wziąłem go za szmaty i wywaliłem na schody przed domem, Kacper ( Bo tak miał na imię), podniósł się i chciał się zamachnąć, lecz ja byłem szybszy i trzeźwiejszy. Odwinęłam się i dostał prosto w nos, złapał się za bolące miejsce, ja go położyłem " delikatnie" na ziemi i zacząłem kopać. Następnie postanowiłem, że odpuszczę i go wyprowadzę poza furtkę. Zamknąłem furtkę na klucz, i wróciłem do pomieszczenia. Szukałem Natalii. Nigdzie jej na dole nie było, postanowiłem więc zawitać u niej w pokoju. Nie myliłem się, była tam i siedziała skulona w kącie, i bardzo płakała. Podbiegłem do niej , wziąłem Ją na ręce i mocno przytuliłem. 
- Musimy porozmawiać.
- Nie....ni...ee. Nie ma o czym.
-  Jak nie ma? co mam zrobić , żebyś była bezpieczna?
- Nie zostawiaj mnie. Proszę.
- Nawet gdybyś chciała, żebym cię zostawił, nigdy bym tego nie zrobił. Jesteś moim skarbem, o który trzeba dbać i go szanować.
- Kocham cię.
- Ja ciebie też.
Już mieliśmy się pocałować gdy.....


No hej jak wam się podoba kochani? Piszcie komentarze plisss   
PS: KOCHAM WAS!!!! 

3 komentarze:

  1. Kocham twoje opowiadania <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebisty *.* ,czkam na next tak jak zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje wam... BAAAARDZO! Następny już wkrótce <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń